Najnowsze prognozy na niedzielny wieczór oraz samą noc z niedzieli na poniedziałek nadal podtrzymują falę silnego wiatru dla regionów południowych. Praktycznie już większość prognoz modeli numerycznych uwzględnia powstanie wtórnego ośrodka niżowego, który przyniósłby dynamiczną zmianę pogody.

Skąd taka sytuacja?

Otóż w niedzielę na pogodę w naszym kraju będzie oddziaływać pofalowany front atmosferyczny, który będzie rozdzielał dwie zróżnicowane masy powietrza – chłodną i suchą znad północnej części kontynentu oraz ciepłą i wilgotną znad południa Europy. Bezpośrednio w obrębie omawianego frontu dojdzie do cyklogenezy wtórnego ośrodka niżowego. Cały proces rozwoju niżu wspomagany będzie przez prąd strumieniowy i odcinek krótkiej fali górnej. Są to wręcz podręcznikowe warunki do powstania klasycznego zaburzenia na pofalowanym froncie atmosferycznym. W wyniku silnej baroklinowości w obrębie niżu wykształci się klasyczny system frontów atmosferycznych. Za ciepłym frontem będzie napływać ciepłe i wilgotne powietrze, natomiast bezpośrednio za chłodnym frontem zacznie spływać chłodna i sucha masa powietrza. Jak wiemy z przeszłości wtórne ośrodki niżowe potrafią nieść dynamiczną i niebezpieczną zmianę pogody.

Cały proces powstawania niżu, miałby swój początek już dzisiejszej nocy nad obszarem Wielkiej Brytanii. W kolejnych godzinach prognozowany niż przemieszczać się będzie w kierunku wschodnim i południowo-wschodnim, powoli wkraczając na tereny centralnych Niemiec i w końcu do naszego kraju. Największym zagrożeniem wynikającym z przechodzenia tego niżu byłyby oczywiście silne porywy wiatru do 90-100 km/h.

Istotny dla sytuacji pogodowej w dniu jutrzejszym będzie też ewentualny rozwój zjawisk konwekcyjnych. Niektóre modele np. WRF zakładają pojawienie się niewielkiej chwiejności CAPE do 100-250 j/kg bezpośrednio przed samą strefą chłodnego frontu. Nawet tak niewielka chwiejność przy prognozowanym silnym wspomaganiu ruchów wznoszących i bliskiej obecności ośrodka niżowego, skutkowałaby rozwojem zjawisk konwekcyjnych np. w postaci liniowej formacji konwekcyjnej być może z wbudowaną linią szkwału. Wtedy potencjał do generowania silniejszych porywów wiatru byłby większy, porywy mogłyby osiągnąć lokalnie prędkość do 100-120 km/h.

Co ważne, nadal istnieją pewne rozbieżności co do prognozowanej trasy niżu. Ewentualne przesunięcie centrum ośrodka niżowego na północ lub na południe może diametralnie zmienić prognozowaną sytuację pogodową.
Jeśli niż powstanie bardziej na północ, wtedy jest szansa na jego większe pogłębienie i objęcie porywami większej części kraju. Jeśli jego trajektoria będzie skierowana bardziej na południe to silne porywy wiatru obejmą tylko regiony górskie i podgórskie, a prognozowana konwekcja prawdopodobnie nie zajdzie. Model ICON oraz ECMWF ograniczają falę silnego wiatru wyłącznie do regionów południowych czyli Dolny i Górny Śląsk, Opolszczyzna, Małopolskie i Podkarpackie, natomiast model UM i GFS rozszerzają ten obszar do Świętokrzyskiego, a także na południowe krańce Wielkopolski, Łódzkiego i Lubelszczyzny.

Dlatego też na bardziej szczegółowe prognozy trzeba poczekać do jutra. Wtedy też wydamy oficjalną prognozę wiatrową oraz konwekcyjną.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wesprzyj nas

Postaw mi kawę na buycoffee.to
×