WIETRZNA AURA NIE ODPUŚCI

Tegoroczna zima bardzo różni się od tej, z którą mieliśmy do czynienia przed rokiem. Mniej więcej tym samym czasie, rok temu zmagaliśmy się z silnym atakiem zimy. W ciągu dnia doskwierał nam silny mróz, a w ciągu nocy notowaliśmy spadki temperatury do nawet -20*C. Dodatkowo w całym kraju leżało sporo śniegu, a pokrywa śnieżna wahała się od 10 do 30cm. To niestety odległa przeszłość. Realia dzisiejszej zimy są takie, że jej nie ma. Wir polarny słabnie i szanse na zimę z każdym dniem są coraz mniejsze.

Rzeka Warta, luty 2021r. fot. Jakub Maciejak

Od początku nowego roku mamy do czynienia z ciepłą, deszczową, ale przede wszystkim bardzo wietrzną aurą. Wszystko za sprawą dobrze rozwiniętej cyrkulacji strefowej lub popularnie mówiąc zachodniej cyrkulacji. Nasz kraj pozostaje pod wpływem rozległej doliny geopotencjału, nad Atlantykiem co rusz powstają nowe ośrodki niskiego ciśnienia, które bardzo często zapuszczają się w głąb kontynentu doprowadzając do zaostrzenia gradientu barycznego również nad naszym krajem. Większość z niżów powstających nad wodami Oceanu Atlantyckiego zostaje poddawana procesom gwałtownej i dynamicznej cyklogenezy, stają się głębokie i z łatwością przemierzają w kierunku umiarkowanych szerokości geograficznych. Wraz z nimi wędrują również systemy frontów atmosferycznych, a także cieplejsze masy powietrza pochodzenia polarno-morskiego. Cały mechanizm jest dosyć prosty. I nie wygląda na to, żeby coś uległo zmianie. Prognozy długoterminowe, a także prognozy wskazujące na trendy oscylacyjne wskazują, że cyrkulacja strefowa nie odpuści. Na przemiennie będziemy zmagać się z okresami cieplejszymi i chłodniejszymi. Wiele na to wskazuje, że bez wichur również się nie obejdzie.

Prognozowany rozkład geopotencjału na tle Europy wg. GFS.

Prognozy modeli numerycznych wskazują na to, że w trakcie najbliższego tygodnia znów możemy zmagać się z silnym wiatrem. Początkowo prognozy, choćby dobrze sprawdzającego się modelu średnioterminowego ECMWF były dość alarmujące. Do Polski miał wkroczyć głęboki niż wtórny, ciśnienie w jego centrum miałoby spaść poniżej 970hPa. W skutek silnego zaostrzenia się gradientu ciśnienia, nad naszym krajem wystąpiłyby wręcz niszczące podmuchy wiatru do 120-130km/h. Generalnie wizja dość apokaliptyczna i mało realistyczna. Wyliczenia te zostały w szybkim tempie zredukowane, natomiast przyglądając się obecnie prognozom, to okres 17-19 lutego może rzeczywiście upłynąć pod znakiem wichur. Spora część modeli pogodowych dość jednoznacznie wskazuje na zaostrzenie się gradientu barycznego, w tym czasie nad naszą częścią kontynentu europejskiego. Póki co prognozy wskazują na porywy wiatru w granicach 80-100km/h, związane również z rozwojem konwekcji. Być może ze względu na przemieszczanie się chłodnego katafrontu na jednej z osi głębokiego ośrodka niskiego ciśnienia dojdzie do rozwoju kolejnej w tym roku linii szkwału. Wtedy porywy wiatru z pewnością byłyby dość silne. Póki co jest to jednak zbyt odległy termin by konkretyzować ostrzeżenia. Wpis ten należy traktować po części ciekawostkowo i mieć na uwadze, aby obserwować kolejne nasze informacje, bo z pewnością takie się pojawią.

Prognozowane porywy wiatru na okres 17-19 lutego wg. GFS.
Prognozowane porywy wiatru na okres 17-19 lutego wg. ECMWF.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wesprzyj nas

Postaw mi kawę na buycoffee.to
×